Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 786 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Wciąż nie mogę dojść do siebie po NEVER LET ME GO ( Nie opuszczaj mnie )

piątek, 25 marca 2011 23:54
Skocz do komentarzy

 

Na to, by móc spokojnie napisać o tym wyjątkowym filmie, potrzebowałam tygodnia. Widziałam go równo siedem dni temu, a przez kolejne dwa nie byłam w stanie przestać o nim myśleć.

 

To, być może, najdziwniejszy film, jaki kiedykolwiek oglądałam, a przy tym jeden z tych najprawdziwyszych, które zapadają w nas głęboko i nie pozwalają o sobie zapomnieć, wiercą dziurę.

 

W "Never let me go" reżyser Mark Romanek opowiada o alternatywnej rzeczywistości, w którj w latach 60-tych dokonał się przełom w medycynie. Jest to właściwie równoległy naszemu świat - taka sama muzyka, styl, nawet seriale w telewizji. Próżno szukać na ulicach dziwolągów, czy jakiś kosmicznych maszyn. Ze znanym nam science-fiction film Romanka ma bowiem niewiele wspólnego.

 

A więc jedyną różnicą między światem z "Never let me Go" a światem nam znanym i codziennym, jest to, że długość życia - ze względu na owe odkrycie medyczne - sięga średnio stu lat. Przyczyna? Zaczęto na wielką skalę "produkować" ludzkie klony, których przeznaczeniem jest dostarczanie organów.

 

Jeśli część z was właśnie rezygnuje z czytania tej recenzji, przerażona tym, co napisałam powyżej, radzę powrócić do lektury. Film, o którym mówię, nie jest bowiem historią, jakich znamy już wiele, nie przypomina filmów takich jak "Wyspa" ze Scarlett Johansson, ani chyba niczego, co mieliście (mieliśmy) okazję oglądać wcześniej.

 

Dlaczego? Bo tylko fakt, że nasi bohaterowie są w efekcie klonami, różni ich od nas samych. Poza tym wszystko jst takie same - emocje, nadzieje, marzenia, ból, cierpienie. Tylko przeznaczenie się różni - my możemy kreować naszą przyszłośc, oni nie. Oni "powstali" w określonym celu i nie mają szans na jakikolwiek wybór.

 

To, w jaki sposób ludzie żyjący w rzeczywistości wykreowanej w powieści Kazuo Ishiguro (na podstawie której Romanek nakręcił swój film) oraz w "Never Let Me Go", traktują klony, przywołuje od razu na myśl Holocaust. Wówczas też wyznawcy nazistowskiej ideologii traktowali Żydów jak podludzi, nie uznając tym samym ich uczuć, negując w każdy możliwy sposób ich człowieczeństwo. Wiele scen, a zwłaszcza dialogów z filmu łączy się nieozerwalnie z tą włąśnie ideologą. Na przykład proces sprawdzania, czy nasi bohaterowie mają duszę.. A oni? Tak, jak ofiary Holocaustu, spokojnie idą na rzeź. Nie zadają pytań, przekonani, że taki już ich los, że tak być musi. Nie buntują się, nie uciekają, bo - i tu znowu - gdzież mogliby uciec..?

 

Film Romanka to wybitne dzieło będące wielką metaforą dotyczącą współczenego świata. To przypowieść o człowieku, esej o etyce i sumieniu. To film, który stawia wiele pytań bez odpowiedzi. I który pozostanie z wami na zawsze. I, na koniec, "Never Let Me Go" udowadnia, że wyrosło nam nadzwyczaj zdolne pokolenie młodych aktorów, jakie tutaj reprezentuje fantastyczne i przejmujące trio, czyli Keira Knightley, Carey Mulligan i Andrew Garfield.

 

Wszystkim, którzy mają odwagę zmierzyć się z "Never Let Me Go", gorąco ten film polecam.

Nata

Podziel się
oceń
0
2



Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

środa, 28 czerwca 2017

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O mnie

Natalia Anna, czyli:

absolwentka Iberystyki UW, dziennikarz, redaktor, krytyk filmowy;
miłośniczka kina i wszystkiego, co NIE debilne, durne, pretensjonalne, konserwatywne, kiczowate i wtórne, czyli dobrej literatury, muzyki, teatru, podróżowania (bez aparatu i pstrykania 1325 zdjęć zabytków, pomników etc. a za to w doborowym towarzystwie), smacznego jedzenia, długiego spania i czytania do 3 nad ranem

Moje motto: "Extreme laziness puts your life on hold. Get up and get going!"