Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 242 830 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Desert Flower/ Kwiat Pustyni - niesamowite losy Waris Dire przeniesione na wielki ekran

środa, 03 marca 2010 1:55
Skocz do komentarzy

 


Gdy ozpoczynał się seans Desert Flower, najnowszego filmu Sherry Hormann, będącego ekranizacją bestselerowych wspomnień super modelki Waris Dirie, oczekiwałam po prostu dobrej rozrywki, swego rodzaju współczesnej bajeczki, która, jak sądziłam, nie wniesie nic ważnego ani nowego do historii kinematografii, ani do mojego życia, ani do czegokolwiek w ogóle. Niemniej jednak, tak jak na filmy katastroficzne, tak też na błahe i przewidywalne opowieści nachodzi mnie czasem wielka ochot - tak było i tym razem. Ostatecznie, jakkolwiek banalny byłby to film, wiedziałam, że będę się dobrze bawić - w końcu ma być o modzie , więc nie mogże być inaczej.


Możecie więc sobie wyobrazić jak bardzo byłam zaskoczona gdy scena po scenie Desert Flower nie tylko okazywał się być porażającą i zapierającą dech w piersiach historią, ale także dziełem, jakie zdołało naprawdę głęboko mnie poruszyć i zostało mi na trwałe w pamięci.


 Losy Waris Dirie dla bliżej niezorientowanych mogą faktycznie wydawać się piękną bajką - dziewczyna z afrykańskiej wioski, która stała się jedną z najsławniejszych modelek lat 80-tych. Ale w rzeczywistości piękno jej świata jest tylko pozorne. Jak się okazuje, całe życie Dire było (jest?) naznaczone przerażającym faktem z jej wczesnego dzieciństwa. Jako pięciolatka została poddana okrutnemu rytułałowi obrzezania (FGM), jaki niestety wciąż pozostaje jedną z częściej stosowanych praktyk w regionie Afryki, a także w wielu innych częściach globu (według raportów ONZ, każdego dnia ok. 600 dziewcząt pada ofiarami tego nieludzkiego "zabiegu"). Tak więc tylko dzisiaj setki małych dziewczynek przeszło okrutne tortury, które okaleczą je na zawsze. Wiele z nich umrze z powodu zakażenia lub krwotoku, a tym, które przeżyją, wieczne towarzyszyć będzie przeszywający ból - tak jak Dire, zanim zdecydowała poddać się operacji. Dlatego nawet gdy już została światowej sławy top modelką, Dire nigdy nie zapomniała skąd pochodzi i poświęciła wiele by walczyć przeciw tej okrutnej formie krzywdzenia młodych kobiet.

 


Rola w filmie Hormann nie jest debiutem dla, znanej z wybiegów największych projektantów mody, pięknej Liya Kebede. Waris Dire w jej wydaniu jest urocza i niewinna, a zarazem zdeterminowana, wewnętrznie silna oraz gotowa poświęcić własne życie walce o prawo Arykańskich do godnej egzystencji.


Sally Hawkins, pamiętna Poppy z Happy-Go-Lucky Mike'a Leigh jest interesująca i zabawna jako ekspedientka z Top Shop'u, której największym marzeniem jest dołączenie do grupy baltowej. To ona pomoże Waris, która cudem uniknęła deportacji do Somalii, odnaleźć się w nowej rzeczywistości - zaoferuje jej schronienie i, co ważniejsze, swą szczerą przyjaźń. Te dwie, jakże różne kobiety stworzą i w życiu, i na ekranie egzotyczny, acz zgodny duet, a ich wspólne ujęcia pochłoną waszą uwagę.


To, co szczególnie spodobało mi się w Desert Flower to umiejętne żonglowanie emocjami widza i nastrojem poszczególnych scen. Choć sądziłam, że będzie mocno przewidywalnie, to jednak niemal cały czas byłam zaskakiwana nieoczekiwanym zwrotem wydarzeń. Razem z Hormann przemierzycie bezkresną afrykańską pustynię i znajdziecie się wprost z parzącego słońca w zgiełku kolorowych i głośnych ulic Londynu. Następnie prosto z największych wybiegów mody powrócicie do Somalii, gdzie będziecie (wbrew swojej woli, jak sądzę) świadkami przebiegu brutalnego obrzezania małej, ślicznej i ufnej dziewczynki. Jej skowyt będzie wam towarzyszył jeszcze długo po seansie, zapewniam was.

 


Jeśli myślicie, że Desert Flower nie ucieknie od tandety, z jaką niestety wiąże się książka top modelki, pod tym samym tytułem, mylicie się. To naprawdę dobrze zrobiony, dość ciężki film. Pojawią się może ze dwie sceny, które wywołają leciutki, pobłażliwy uśmiech na waszych twarzach, ale film na pewno obroni się jako całość. Ważnym jest, że Hornn tak mocno zaakcentowała problem obrzezania kobiet - być może dzięki temu uda się przyciągnąć większą uwagę możnych i wpływowych tego świata, którzy podejmą odpowiednie środki by położyć mu kres. Jeśli film Desert Flower przyczyni się do uratowania przyszłego życia choć jednej, dwóch dziewczynek to, moim zdaniem, było cholernie warto!
 

Podziel się
oceń
0
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

wtorek, 23 maja 2017

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O mnie

Natalia Anna, czyli:

absolwentka Iberystyki UW, dziennikarz, redaktor, krytyk filmowy;
miłośniczka kina i wszystkiego, co NIE debilne, durne, pretensjonalne, konserwatywne, kiczowate i wtórne, czyli dobrej literatury, muzyki, teatru, podróżowania (bez aparatu i pstrykania 1325 zdjęć zabytków, pomników etc. a za to w doborowym towarzystwie), smacznego jedzenia, długiego spania i czytania do 3 nad ranem

Moje motto: "Extreme laziness puts your life on hold. Get up and get going!"